Wczytuję dane...

Wędki z ekstraklasy! Dragon oferta 2013

Co roku pojawiają się serie i modele wędzisk, które przemijają bez echa. Są też nieliczne wędziska, obok których trudno przejść obojętnie. Jeszcze rzadziej spotkać można wyroby wybitne – stanowiące wzór do naśladowania i które każdy wędkarz chciałby mieć. Oferta Dragona na 2013 rok ma kilka serii i modeli, które bez fałszywej skromności możemy zakwalifikować do tej ostatniej, najwyżej notowanej grupy. Nie chcemy o nich mówić „elitarne”, gdyż naszym celem jest, by te znakomite narzędzia do połowu ryb dostała do rąk jak najszersza grupa wędkarzy i mamy nadzieję, że dzięki naszym wyrobom polscy spinningiści i trollingowcy będą jeszcze skuteczniejsi niż dotychczas, ale także niepozbawieni radości posiadania sprzętu o nietuzinkowej urodzie. Poniżej przedstawiamy kilka propozycji, których zakup warto rozważyć przed nadchodzącym sezonem.

Kije z ekstraklasy

DRAGON X-TREME

Wędkarze powoli uodparniają się na coraz wymyślniejsze terminy i skróty określające rozwiązania technologiczne, systemy i nowatorskie rozwiązania stosowane w wędziskach i kołowrotkach, gdyż nie zawsze przekładają się one na faktyczną poprawę wartości użytkowych. W wypadku nanotechnologii, po raz pierwszy zastosowanej przez Dragona w serii wędzisk X-TREME, można jednak mówić o prawdziwej rewolucji. Wędziska wykonane są z mat japońskiej firmy Toray, w których struktury grafitowe mają wymiary od 0,1 do 100 nanometrów. Oznacza to wyraźną, widoczną nie tylko na wykresach, ale też odczuwalną przez użytkowników poprawę podstawowych parametrów wędzisk. Wędziska X-TREME są lżejsze, mocniejsze, cieńsze, odporniejsze na urazy i szybsze od swoich tradycyjnych odpowiedników. Jest to możliwe, gdyż materiał wykonany w tej technologii – jest kolokwialnie mówiąc – bardziej „gęsty” od tradycyjnego grafitu i zawiera mniej żywicy, niemającej wpływu na moc wędzisk, a stanowiącej jedynie łącznik dla włókien grafitu. Większą odporność na trudne, spinningowe, warunki użytkowania osiągnięto dzięki zastosowaniu grafitu o standardowym module sprężystości. Wędzisko wykonane w tradycyjnej technologii, aby osiągnąć te same parametry co X-TREME, musi być zrobione z bardzo sprężystego grafitu, który po pierwsze jest drogi, a po drugie mało odporny na uderzenia, a więc użycie go w konstrukcji spinningów zawsze wiąże się z dodatkowym ryzykiem uszkodzenia sprzętu. Wędzisko to jednak nie tylko blank. Komfort użytkowania zapewnia dopiero mądre dobranie pozostałych elementów i optymalne uzbrojenie. Najwyższej jakości komponenty Fuji i wieloletnie doświadczenie konstruktorów Dragona w tworzeniu wyrafinowanego i specjalistycznego sprzętu wysokiej jakości pozwoliło przekazać Wam produkt znakomity. Tworzenie każdego modelu to proces skomplikowany i wymagający wielu testów, toteż na początek w ofercie znalazły się tylko cztery wędziska X-TREME, ale jest to sprzęt dopracowany w najmniejszych szczegółach. Do podzielenia się wrażeniami z wędkowania modelem 230 cm / 4–21 gramów zaprosiliśmy Grzegorza Zielaznego z Teamu Dragon, znanego też wielu wędkarzom jako zbrojmistrz dragonowskich wędzisk spod znaku HM.

Grzegorz Zielazny
Grzegorz Zielazny, TEAM DRAGON
Dragon X-Treme 2,30 m, 4–21 g 

Gdy dostałem wędzisko, usłyszałem: „Wypróbuj je na pstrągi – to model dedykowany na małe i średnie rzeki”. Zanim to jednak nastąpiło, wypłynąłem na początku maja na rozległe rozlewisko w ujściu rzeki do jeziora ze średnią głębokością 1,5–2,5 m do 4 metrów w korycie. I okazało się, że w tych warunkach X-TREME spełnia w zupełności wymagania uniwersalnego wędziska na okonie i szczupaki. Znakomicie pracuje z gumami o długości od 5 do 10 cm obciążonymi główkami do 10 gramów, a testowe rzuty czterocalowym Lunatikiem na 15 gramowej główce też nie stanowiły dla niego problemu. Pewnie tym kijem prowadzi się 9 cm Salmo Minnowa i zapomnianą nieco, ale wciąż skuteczną wirówkę nr 3. Jednak prawdziwą frajdę faktycznie dało mi pstrągowe zastosowanie tego modelu, gdyż jego cechy ujawniają się najlepiej przy precyzyjnym łowieniu, z koniecznością oddawania setek celnych rzutów. Wędzisko jest bardzo szybkie – ale przyjemnie sz ybkie – z miękkością właściwą wędziskom ze standardowego grafitu, dzięki czemu rzuty są intuicyjne. Kij zachowuje się jak aparat fotograficzny z szybkim autofokusem – po prostu samo trafia w punkt, na który patrzymy, bez celowania i przymierzania się, co jest bolączką wielu wysokomodułowych, bardzo sprężystych konstrukcji. Niewielka średnica blanku i znakomite przelotki Fuji KR o konstrukcji ramki zapobiegającej splątaniom i dopasowane tak jakby wyprodukowano je razem z blankiem sprawiają, że X-TREME jest pr zedłużeniem linki, a to wra żenie potęguje znakomite, progresywne i bezstopniowe ugięcie. Skutkiem jest świetny kontakt z rybą i prawidłowa praca całego zestawu – hamulec zaczyna pracować dopiero wtedy, gdy czuję, że wędzisko nie ma nic więcej do zaoferowania, czyli w praktyce bardzo rzadko. Całość uzupełnia ciepły uchwy t Fuji, duży i ergonomiczny zaczep na błystkę oraz trwałe i estetyczne elementy dolnika z korkogumy. To naprawdę świetny kij.

DRAGON X-FORCE

Waldemar Kosecki

Coraz powszechniejszy widok małych łódek na morzu i potrzeby wędkarzy z nich wędkujących pociągnęły za sobą konieczność stworzenia wędziska z jednej strony bardzo mocnego, a z drugiej – uniwersalnego, pozwalającego łowić zarówno flądry, jak i morskie sandacze czy wielkie dorsze bez zabierania lasu wędzisk. Powinno to przy tym być wędzisko krótkie i lekkie, gdyż na małej łódce nie ma, w odróżnieniu do kutra, potrzeby walki o możliwość rzutu – łowi się pod łodzią, precyzyjnie i finezyjnie. Seria X–Force spełnia te wymagania, a technologia S.T.W. pozwoliła na stworzenie wędzisk, o których można powiedzieć, że są prawie pełne w środku. W tych smukłych i lekkich konstrukcjach zmieszczono bowiem tyle grafitu, i to grafitu najwyższej jakości, ile jest w dobrej klasy 3 metrowym spinningu wykonanym tradycyjnie. Blanki nie są szlifowane, ale nie jest to oszczędność producenta a wymóg technologiczny, zapewniający ścisłe nawinięcie wielu warstw grafitu na ultra cienkim rdzeniu. Poza morskimi wędkarzami, wędziska z tej serii z pewnością docenią sumiarze – zarówno operujący kwokiem, jak i trollingowi. Seria X-Force oferuje sześć modeli jednoczęściowych wędzisk o długości 198 cm i maksymalnych masach wyrzutowych od 140 do 300 gramów.

Waldemar Kotecki, wędkarz z Bydgoszczy
Dragon X-Force 1,98 m, 60–200 g 

Łowienie tym kijem to zupełnie nowy wymiar wędkarstwa morskiego, wędkarstwa które dotychczas kojarzyłem z ciężką fizyczną pracą. Z tym kijem się wypoczywa na rybach, a ultra niska masa i długość sprawiają, że kontakt zarówno z rybą jak i przynętą jest wręcz bezpośredni. Dla mnie nie ma lepszego wędziska i pozostaje jedynie pytanie, co zrobić z galerią wędzisk z mojej szafy, które – odkąd wziąłem do ręki X-Force’a – straciły dla mnie jakąkolwiek wartość. Najwięcej frajdy miałem łowiąc tradycyjną gumą z 50-gramowym obciążeniem, a nie od dziś wiadomo, że najprostsze systemy są najskuteczniejsze. Marzę o lżejszym, 140 gramowym modelu, bo dzięki niemu będę mógł zrezygnować z ciężkich sandaczówek ze swojego arsenału.

DRAGON TROLLING MASTER Inline

Andrzej Zdun

Bałtyckie łososie i trocie to stosunkowo nowy rozdział w polskim wędkarstwie, ale rozległość łowisk i znakomite wyniki, jakie osiągają trollingowe łodzie, z pewnością spowodują w najbliższym czasie prawdziwy łososiowy boom. Dotychczas ograniczeniem był brak na polskim rynku specjalistycznego sprzętu, a powszechnym widokiem na łodziach były wszelkie zamienniki niemające wiele wspólnego z kwalifikowanym wędkarstwem łososiowym, często doprowadzające do zniechęcenia potencjalnych łowców łososi. Dragon uzupełnia tę lukę w sposób bezkompromisowy, gdyż specjalistyczne wędziska trollingowe Dragon Trolling Master zbudowane są z najlepszych materiałów i według najlepszych wzorców sprawdzonych na bałtyckich łowiskach skandynawskich. W naszej ofercie są dwie serie wędzisk: do pracy z downriggerem o akcji bardzo wolnej (X–Slow) i do pracy z planerem o akcji wolnej (Slow). Obydwie serie występują w trzech wariantach uzbrojenia. Wszystkie wędziska mają optymalną długość 260 cm i moc 25 lb. Naszemu testerowi Andrzejowi Zdunowi przekazaliśmy do sprawdzenia wędziska Dragon Trolling Master Planer w wersji Inline, czyli bezprzelotkowej, z prowadzeniem linki wewnątrz blanku.

Andrzej Zdun, TEAM DRAGON
Dragon Trolling Master Inline Planer 2,60 m, 25 lb

Wędziska Trolling Master Inline Planer to wzorcowo wykonany sprzęt o znakomitej ergonomii. W morskich, trudnych warunkach jest to bardzo istotna zaleta. Na te cechy składa się prawidłowo zaprojektowana długość dolnika, ryflowany foregrip zapewniający doskonały uchwyt, zakończenie wędziska solidnym gimbalem osłoniętym dużą gumową gałką i znakomitej jakości przelotki – wyjściowa i końcowa. O jakości blanku nie trzeba wiele mówić. Te kije wytrzymały już hole wielu metrowych łososi, a akcja i ugięcie są tak dobrane, że nie gubią ryb zarówno przy zacięciu, gdyż są wystarczająco sztywne, jak i podczas lądowania, gdzie ważna jest głęboka i pewna amortyzacja - zwłaszcza w sztormowych warunkach, gdy łódka wraz z wędziskiem podnosi się i opada na wysokiej fali. Dodatkowym atutem jest wyjątkowa odporność tych wędzisk, nie tylko na przeciążenia powstałe podczas holu, ale też niekiedy na dość ostre traktowanie przez załogę na pokładzie mojej łodzi. Dzięki Inline’om ograniczyłem liczbę wędzisk zapasowych zabieranych na łososiową wyprawę do jednej sztuki. To świetny sprzęt.

prokonsumencki